Druga Niedziela Adwentu

Przygotujcie drogę

● Rozważa: ks. Bohdan Dutko MS ●

Przepasz mnie, Panie, pasem czystości i wygaś we mnie ogień namiętności, aby trwała we mnie moc czystości”.

z liturgii

  Adwent to czas czuwania i przygotowania się na spotkanie z Bogiem, na spotkanie z JegomiłościąTo nie chodzi tylko o nasze spotkanie. Mamy być jak Jan Chrzciciel i przygotować drogę, aby Jezus mógł się spotkać z nami… Co i jak mamy czynić?

Jan Chrzciciel

Jan Chrzciciel w dzisiejszej Ewangelii udaje się na pustynię. Nie jest to ucieczka przedskorumpowanym światemOn w innym celu idzie w samotność i decyduje się przebywać pośród kamiennej pustyni.

My wybieramy pustynię i samotność, kiedy mamy już wszystkiego dość: dość rodziny, dość kraju, dość rządzących, którzy z wyborów zrobili cyrk, dość klasztoru, dość braci! Idziemy w samotność, milczenie i pustynię, wyrażając protest, bo nie godzimy się na takświat… To nie jest wyjście twórcze, formujące nas. Jan Chrzciciel daje nam klucz, abyśmy zobaczyli cel przebywania na pustyni.

Wielbłąd

W dzisiejszej Ewangelii Jan Chrzciciel jest ubrany w wielbłądzią sierść i przepasany skórzanym pasem. Wielbłąd w języku hebrajskim pochodzi od słowa Gamal. Słowo to w formie czasownikowej oznacza być dojrzałym, dokończyć coś, czy też odstawić dziecko od piersi.

Czym dla nas ma być to pójście na pustynię? Czynieniem tego, co jest w dojrzewaniu duchowym podstawą: zanurzeniem się w modlitwie, w Słowie Bożym, w adoracji.

Przed ponad dwudziestu laty przez kilka miesięcy celebrowałem poranną Eucharystię dla sióstr Matki Teresy z Kalkuty w Hamburgu, w dzielnicy św. Pawła. Siostry przez godzinę przed Mszą świętą adorowały Jezusa w Najświętszym Sakramencie. „Kalkutki” – tak o siostrach mówili biedni – czyniły to dlatego, aby później ubodzy mogli spotkać miłość Chrystusa w otrzymanym śniadaniu.

Przytuleni to książka – świadectwo s. Elwiryzałożycielki wspólnot Cenacolo, dla młodzieży, która popadła w uzależnienie od narkotyków. Trafiających tu młodych, chcących wyjść z nałogu, siostra zaprasza do półtoragodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu przed rozpoczęciem dnia, przed wschodem słońca. Tak samo mówi do księży: „Jak wy nie będziecie godzinę dziennie adorować Najświętszego Sakramentu, to na nic przyda się wasza praca, wasze wysiłki będą jałowe”.

Ten „przepis” na dojrzewanie duchowe – adoracja, modlitwa, Słowo Boże – nie jest tylko dla księży. Takiej pustyni potrzebuje każdy, inaczej nie ma szans przygotować drogi dla Jezusa…

Pas skórzany

Jan był przepasany pasem skórzanym wokół bioder. Przepasanie bioder miało w Biblii wielorakie znaczenie. Postrzegane było jako znak siły duchowej, służby, pokuty i czystości.

Przed soborową odnową liturgii prezbiter, ubierający się do Mszy św., odmawiał następującą modlitwę: „Przepasz mnie, Panie, pasem czystości i wygaś we mnie ogień namiętności, aby trwała we mnie moc czystości”.

Świat z różnymi mediami i uliczną reklamą nieustannie kusi, aby żyć zupełnie inaczej niż św. Jan Chrzciciel. Świat konsumpcji i kultura folgowania w każdej dziedzinie napiera na nas z każdej strony. Kiedy jesteśmy nasyceni i płonie w nas ogień namiętności, trudno jest trwać przy Panu. A tylko zjednoczenie i trwanie z Nim pozwala przygotować drogę, aby inni mogli się z Nim spotkać! Bo tylko czysty może prowadzić do Czystego! Czysty nie oznacza bezgrzeszny, ale oznacza grzesznika, który w miłosierdziu Pana doświadczył czystości!

Zegar

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wy¶wietleń:
181493